Mieszkańcy Mokrzysk błagają władze Brzeska o nową wiatę przystankową.


Jak na razie, ich prośby dla urzędników to jak rzucanie grochem o ścianę. Burmistrz przez rok nie podjął decyzji, czy postawić nową wiatę. Tyle czasu bowiem minęło, kiedy ta została zniszczona podczas wypadku samochodowego. Urzędnicy zapewniają jednak, że wiata będzie ustawiona. 

 

Po dawnej wiacie przystankowej pozostały leżące w rowie reszki szkła. -Wiata bardzo by się przydała zawłaszcza teraz, kiedy zaczyna się jesień – mówi jedna z mieszkanek Mokrzysk. – Z tego przystanku korzysta wielu mieszkańców. Jak pada deszcz, czy wiele wiatr to nie ma się gdzie schować – dodaje druga.

Przystanek został zniszczony ponad rok temu. Od tego czasu mieszkańcy Mokrzysk ślą petycję za petycją do władz Brzeska. Pomaga im w tym radna Ewa Chmielarz. – W tej sprawie składałam interpelacje już rok temu – mówi. Jak na razie prośby mieszkańców i interpelacje radnej nie zostały spełnione.

Sekretarz gminy zapewnia, że wiata stanie. Jest już nawet zamówiona. Rozwiązanie problemu tak długo trwało, bo gmina ma ich sporo. – Wniosków o wykonanie wiaty przystankowych mamybardzo dużo, więc nie wszystkie od razu są wykonywane- dodaje Stanisław Sułek. Ta w Mokrzyskach ma stanąć w ciągu najbliższych tygodni. Mieszkańcy mają nadzieję, że tym razem nie skończy się na obietnicach.

źródło:
http://rdn.pl/?p=9976

Początek strony